Mieszkanie kawalera a meble dziecięce
września 12th, 2008 by skierka187
Kobiety potrafią czasem doprowadzić faceta do szału. Dziś przekonałem się o tym na własnej skórze, gdy moja dziewczyna powiedziała, że ze mną zamieszka pod warunkiem, że wymienię wszystkie meble w moim mieszkaniu, bo po prostu się jej nie podobają i chce zaprowadzić tu swoje porządki. Jestem w stanie zrozumieć, że może się jej nie podobać jedna szafka, ale nie żeby od razu całe mieszkanie! Jestem mężczyzną niezależnym i nie można mnie zmusić, bym wyrzucił szafki z płyty mdf, które dostałem od wujka na 18-te urodziny. Fakt, że było to prawie 10 lat temu, ale przecież wyglądają jeszcze bardzo dobrze, a ja nie chciałbym żeby kobieta wstawiała mi do mieszkania jakieś mebleki dla laleczek. Moja dziewczyna jest bardzo uparta i niestety udało się jej mnie przekonać, że wymiana całego umeblowania mojego pięknego mieszkania jest niezbędna. Na następny tydzień mam sobie załatwić wolny dzień, byśmy mogli spokojnie odwiedzić meble sklep i wybrać wszystkie odpowiednie jej zdaniem meble dla naszego gniazdka. Powiedziałem dziś w pracy koledze o tym, co wymyśliła moja dziewczyna i aż przewrócił się ze śmiechu. Powiedział, że już niedługo kobieta wejdzie mi całkiem na głowę i nim się obejrzę będę nosił obrączkę na palcu, a mój prywatny pokój, w którym trzymam modele samolotów, każe mi przerobić na pokój dla dziecka i wstawić tam łóżeczko, stolik na króciutkich nóżkach, szafki szkolne i pufy, na których można wygodnie poleżeć. Szczerze, to przestraszyłem się tego i stwierdziłem, że chyba muszę w jakiś sposób odwieźć moją dziewczynę od pomysłu, by mnie usidlić i zamienić moje kawalerskie mieszkanie w domek dla pięciorga dzieci i psa. Ale czy mi się to uda? Trzymajcie za mnie kciuki!