Przezycia studenta na stancjach we Wrocławiu
Jul 31st, 2008 by admin
Jestem studentem czwartego roku ekonomi we Wrocławiu. Pozdawałem wszystkie egzaminy w leniej sesji i zamiast wylegiwać się na plaży w Darłowie już w sierpniu zaczynam szukać jakiegoś pokoju do wynajęcia na przyszły rok.
Niestety akademika nie dostałem, od początku studiów mieszkam na wynajmowanych stancjach. Generalnie nie jest źle, człowiek poznaje dużo nowych ludzi, jednak zawsze problem jest przed rozpoczęciem roku akademickiego gdyż trzeba znaleźć nowe lokum.
Niestety nie jest to łatwe zadanie gdyż rynek stancji i mieszkań do wynajęcia to nie jest łatwy kawałek chleba. Tak jest w całej Polsce w szczególności we Wrocławiu. Za przeciętny pokój na stancji w dzielnicy dalekiej od centrum trzeba zapłacić ponad 400zł. Bliżej centrum, Akademii Ekonomicznej – na Krzykach ceny zaczynają się od 500zł. Całe mieszkania do wynajęcia są jeszcze są w podobnych cenach - wahają się w okolicach 2,5 tyś czyli na osobę także około 500zł.
Wysokie ceny jakie trzeba płacić za stancje to nie wszystko, problemem jest w ogóle znalezienie dobrego lokum. Często bywa tak, że na 10 telefonów jedynie 1 mieszkanie jest jeszcze do wynajęcia…pozostałe zostały już wynajęte komuś innemu.
Jestem studentem i to mnie w pewnym sensie dyskryminuje, wynajmujący często nie chcą studentów gdyż uważani są oni za rozrabiaków, właściciele preferują osoby pracujące lub małżeństwa. Takim ustatkowanym lokatorom jest dużo łatwiej znaleźć dobre mieszkanie do wynajęcia.
Często zdarza się, że stancja, którą chcemy wynająć jest w opłakanym stanie. Brak mebli w pokojach, brudna łazienka no i często zrzędząca babcia za ścianą. Najchętniej kupiłbym jakieś mieszkanie na własność jednak mam jedynie skromne stypendium i to rozwiązanie nie wchodzi w grę. Mam 23 lata i jestem zmuszony w środku wakacji dzwonić po stancjach, mieszkaniach studenckich i z uporem maniaka szukać kwatery na następny rok akademicki.